piątek, 18 grudnia 2009

Krótki raport z pola bitwy

Minęło sporo czasu od ostatniej notki, niewiele jednak zmieniło się jeżeli idzie o realizację celów. Fundusz bezpieczeństwa powiększył się do okrągłego 1000 zł. Kredytu hipotecznego nie udało się nadpłacić, do banku powędrowała jedynie regularna rata. O ponad 1000 zł zmniejszyło się "inne zadłużenie". To ostatnie bardziej z musu niż z wyboru, bo oczywiście wolałbym te pieniądze przeznaczyć na spłatę kredytu hipotecznego.

Mój mały biznes znacznie zwiększył obroty z początkiem grudnia. Praktycznie całość dochodu inwestowana jest w towar. Wiadomo, przy większych zakupach w hurtowni mam lepsze ceny. Aktualnie największym problemem jest składowanie tego wszystkiego w naszym malutkim mieszkaniu. Wynajęcie lokalu pod działalność nie wchodzi w najbliższym czasie w grę.

Etat, biznes, dzieci... doba robi się już zdecydowanie zbyt krótka:) Myślę jednak, że warto się teraz pomęczyć, by wkrótce móc wyjść na finansową prostą.