środa, 27 stycznia 2010

Kredyt hipoteczny po rekomendacji T

Jak przeczytałem dziś na stronie Bankiera, Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zakończyła już prace nad Rekomendacją T i możliwe, że zostanie ona przyjęta przed 9 lutego, na kiedy to zaplanowane jest jej kolejne posiedzenie.

O co chodzi z tą Rekomendacją T? Z mojego punktu widzenia najważniejszą sprawą jest ograniczenie dostępu do kredytów osobom posiadającym już zobowiązania z tego tytułu oraz osobom o niższych dochodach. Maksymalnie 50% dochodów osób których zarobki kształtują się na poziomie średniej krajowej lub są niższe będzie mogło być górnym pułapem wydatków na obsługę kredytu hipotecznego. Trzeba też będzie mieć przynajmniej 20% wkładu własnego, aby móc się o taki kredyt ubiegać. Nowe przepisy nakładałyby na banki także obowiązek aktywnego korzystania z danych Biura Informacji Kredytowej, choć odnoszę wrażenie, że robią to teraz nawet bez rekomendacji.

Jeżeli Rekomendacja T wejdzie w życie, może się okazać, że nastąpi znaczny spadek ilości udzielanych kredytów hipotecznych, co z kolei może się przyczynić do obniżki cen nieruchomości. Dla tych co mają zamiar kupić nieruchomość za gotówkę do dobra informacja. Gorzej z tymi, którzy będą zmuszeni brać wkrótce kredyt hipoteczny, być może warto się z tym pośpieszyć i skorzystać z obowiązujących obecnie luźniejszych warunków? Sam nie wykluczam kolejnego kredytu na większe mieszkanie/dom, ale planuję taką ewentualność najwcześniej za klika lat, więc jeszcze wiele może się zmienić.

1 komentarz:

  1. Teraz wchodzi od nowego roku rekomendacja s II i bedzie jeszce ciężej z kredytem

    OdpowiedzUsuń